Przejdź do głównej treści
  1. Posts/

Kiedy zdjęcia wychodzą źle: Moje najgorsze i najśmieszniejsze Polaroidy

Na tym blogu często pokazuję moje najlepsze kadry. Ale prawda jest taka, że fotografia analogowa to także pasmo porażek. Dziś chcę się podzielić moimi najśmieszniejszymi wpadkami.

Raz zrobiłem zdjęcie przyjaciółce na plaży, zapominając zdjąć dekielek z obiektywa. Efekt? Piękna, idealnie biała ramka z czarnym środkiem. Innym razem wywołałem zdjęcie w pełnym słońcu, zamiast w cieniu, co sprawiło, że kolory wypłowiały do niebieskiej plamy.

Najlepsze jednak było zdjęcie mojego psa, który w ostatniej chwili polizał obiektyw. Na gotowym polaroidzie widać tylko wielką, rozmytą plamę i mokre ślady. Te nieudane kadry trzymam w specjalnym albumie. Przypominają mi, że w podróży i fotografii najważniejsza jest dobra zabawa, a nie techniczna doskonałość.